Lessowymi wąwozami wokół Kazimierza

Prawie każda ulica w Kazimierzu Dolnym położona jest na innej wysokości, a zatłoczony rynek i pusty wąwóz są od siebie o rzut beretem. Wędrując lessowymi wąwozami można obejść całe miasto.

Lessowymi wąwozami wokół Kazimierza
Korzeniowy Dół

Malownicze wąwozy lessowe są jedną z największych atrakcji Kazimierza Dolnego. Duża podatność terenów lessowych na erozyjne działanie wody oraz inne sprzyjające czynniki (układ rzek i lasów oraz częstotliwość opadów) dały znakomity efekt w postaci „kompozycji” z wystających korzeni i krętych ścieżek. Wśród wąwozów panuje niezwykły spokój, pozwalający odpocząć od tętniącego życiem miasteczka.

Przez kazimierskie wąwozy często prowadzą drogi, niekiedy bardzo ruchliwe. Niektóre z nich są wybrukowane lub wyłożone płytami betonowymi. Zawsze jednak wyjściu z wąwozu towarzyszy zaskoczenie – nagle znajdujemy się na płaskiej przestrzeni, czasem pustej, czasem zabudowanej.

Najciekawszym, a zarazem najbardziej malowniczym, wąwozem jest Korzeniowy Dół (o długości ponad 500 m). Tak naprawdę nie jest on wąwozem, a głębocznicą powstałą wskutek poprowadzenia drogi po zboczu doliny i wierzchowinie. W Korzeniowym Dole ze zboczy wystają fantastyczne formy z korzeni, przypominające swoimi kształtami potwory z bajek i smoki.

Pobliski Norowy Dół, którego nazwa pochodzi od rodziny Norów, ma zupełnie inny charakter. Zarośnięty i pełen pokrzyw, swoimi wysokimi zboczami przypomina dolinę. Wejście do niego od strony ulicy Góry przypomina drogę „w krzaki” o niewielkim nachyleniu.

Lessowymi wąwozami wokół Kazimierza
Dom Kuncewiczów

Wąwóz Małachowskiego – czasami określany mianem „najbardziej romantycznego” – to początkowo kazimierska ulica Małachowskiego, która prowadzi przez duży odcinek brukowaną aleją, a następnie szeroką, wygodną drogą. Po drodze znajduje się willa pod Wiewiórką – dom Marii i Jerzego Kuncewiczów, zaprojektowana w 1936 roku przez Karola Sicińskiego jako drewniany budynek kryty gontem.

Opisane wąwozy to zaledwie niewielka „próbka” wąwozów znajdujących się w okolicach Kazimierza. Pobliska wieś Parchatka jest rekordzistką, zarówno w Polsce jak i w Europie, pod względem zagęszczenia lessowych wąwozów.

Może Ci się spodobać

  • Ale pięknie! Byłam w Kazimierzu raz, mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś powtórzyć tę podróż.